Konferencja 5.07.2019

5 lipca 2019 r. w gminnej synagodze Kupa mieszczącej się przy ul. Miodowej 27, odbyła się konferencja prasowa, zwołana na okoliczność ostatnich wydarzeń związanych z synagogą Izaaka Jakubowicza.

W konferencji wzięli udział; Przewodniczący Zarządu Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie Tadeusz Jakubowicz, wiceprzewodnicząca Helena Jakubowicz, gabaj krakowskich synagog Kuba Lewinger oraz reprezentujący Gminę mecenas Tadeusz Kotulski. W synagodze gościł również Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich oraz wielu krakowskich dziennikarzy.

Na wstępie głos zabrał Tadeusz Jakubowicz:

Główną przyczyną opuszczenia synagogi Izaaka przez Chabad-Lubawicz jest fakt, iż budynek synagogi z dnia na dzień ulega coraz większej degradacji. Nie możemy pozwolić na to, aby wyremontowana nakładem SKOSK oraz Gminy Żydowskiej, wpisana na listę zabytków budowla popadała w ruinę. Tym bardziej osobiście mnie na tym zależy, gdyż fundatorami tej synagogi byli moi przodkowie. Synagogi i cmentarze stanowią nasze dziedzictwo, jesteśmy, zatem bogatą Gminą, gdyż posiadamy 25 cmentarzy, które przejmujemy niekiedy w katastrofalnym stanie. Co należy podkreślić, w większości cmentarze te, ogromnym nakładem środków i pracy, doprowadziliśmy do względnego porządku. Pomimo tego nadal chcemy odbierać stare cmentarze oraz zrujnowane synagogi i przywracać je ludziom, albowiem naród, który traci swoje dziedzictwo, traci swoją tożsamość. Jednak bezpośrednią przyczyną naszych działań, było podpięcie do instalacji elektrycznej agregatów prądotwórczych, co groziło pożarem, a w efekcie nawet spaleniem synagogi. Dlatego zmuszony byłem podjąć tak trudne decyzje.

Kwestie prawne omówił mecenas Tadeusz Kotulski:

Umowa zawarta w 2008 roku pomiędzy Gminą Wyznaniową Żydowską w Krakowie a Chabad-Lubwicz była zawarta na czas określony – 10 letni. W umowie tej zawarta była możliwość jej przedłużenia, jednak tylko w takiej sytuacji, gdy obie strony w tym zakresie się porozumieją, co za tym idzie, nie będzie żadnych zastrzeżeń ze strony wynajmującego do najemcy. Jednakże zastrzeżenia przez okres ostatnich lat były wielokrotnie formułowane prze Gminę. Strony jednak, zgodnie z postanowieniami umownymi rozpoczęły negocjacje. W grudniu 2017 roku, z powodu niemożności osiągnięcia konsensusu, bowiem Fundacja nie przystawała na propozycje Gminy oraz nie wykazywała woli pozytywnego ustosunkowania się do formułowanych uprzednio zastrzeżeń, rozmowy zostały zerwane. Należy w tym miejscu podkreślić, że intencją ze strony Gminy, podczas podpisywania umowy najmu – co wprost zostało zawarte w umowie – było wykorzystywanie synagogi w celu integracji społeczności skupionej wokół Gminy Wyznaniowej Żydowskiej oraz prowadzenia tam działalności statutowej Fundacji. Tymczasem Fundacja, na olbrzymią skalę prowadziła tam działalność gospodarczą, podnajmowała pomieszczenie i o czym wspomniał już Przewodniczący Jakubowicz, doprowadzała budynek do ruiny. W sytuacji, gdy strony nie doszły do porozumienia, umowa wygasła. Obecny stan prawny niniejszej umowy jest dla Gminy oczywisty. Jednak w celu potwierdzenia stanu faktycznego, Gmina wniosła do Sądu w Krakowie roszczenie o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie po zakończeniu stosunku najmu. Sąd wydał prawomocne orzeczenie, zasądzając wynagrodzenie z bezumowne korzystanie z budynku synagogi. A zatem argumentacja, jakoby Gmina wyraziła milczące przyzwolenie na korzystanie z budynku synagogi Izaaka przez Chabad-Lubawicz jest sprzeczna z jakimikolwiek dokumentami oraz stanem prawnym w tej sprawie. W grudniu 2017 roku Gmina poinformowała Fundację, iż umowa po jej wygaśnięciu nie będzie przedłużona, wyznaczając termin opuszczania i opróżnienia budynku synagogi. Ta oraz wszystkie kolejne prośby kierowane przez Gminę o wywiązanie się z zapisów umowy pozostawały bez odzewu ze strony Fundacji.

Helena Jakubowicz skupiła się na przyszłości synagogi:

Na wstępie chcę podkreślić, że Fundacja Chabad-Lubawicz nie ma szansy na powrót do synagogi Izaaka, albowiem będzie to synagoga dla wszystkich, nie tylko dla Fundacji Chabad. Wszyscy będą mogli do niej przyjść i się pomodlić. Będzie ona otwarta dla mieszkańców Krakowa oraz zwiedzających go turystów, tak jak wszystkie pozostałe krakowskie synagogi będące w zarządzie Gminy. Zapraszamy, zatem po remoncie do synagogi Izaaka, jak również do pozostałych naszych synagog.

Kuba Lewinger skupił się na sprawach religijnych:

Żydowska społeczność Krakowa jest bardzo mała. Gdyby nie przyjeżdżali tutaj turyści, rzeczywiście można by zebrać tych dziesięciu modlących się, może raz na tydzień. Ponieważ nie każdy ma czas rano, akurat wtedy, kiedy drugi modlący się, aby przyjść do synagogi. Jak wszyscy wiemy do Krakowa przyjeżdża wielu turystów. W judaizmie Żydzi, modlą się według różnych tradycji i obrządków, a my nie chcemy narzucać tego jednego, wobec tego chcemy, aby synagoga była absolutnie neutralna. Chcemy, aby modlitewniki były według wszystkich obrządków – czy to będą chasydzi, aszkanazyjczycy, sefardyjczycy, jemeńczycy, Żydzi z Maroka czy ktokolwiek inny. Nie chcemy, aby na ścianach naszych synagog znajdowały się portrety cadyków, rebe, którzy należą do jednych, a nie należą do drugich, a z którymi nie wszyscy się zgadzają – jest to sytuacja absolutnie niedopuszczalna. Bardzo złe wrażenie robi, kiedy synagoga jest równocześnie sklepem mięsnym, spożywczym oraz monopolowym, gdyż miejsce na tego typu działalność jest na ulicy. W Krakowie otwierane były już sklepy koszerne, gmina może nawet pomóc to zrobić. Taki sklep prowadził również w Krakowie chrześcijanin. Jednak nawoływania szefa Fundacji Chabad-Lubawicz do bojkotu tego sklepu, gdyż prowadzi go chrześcijanin, goj, a zatem na pewno podrabia certyfikaty, było działaniem – powiedzmy to wprost – ohydnym! Ten chrześcijanin jest moim kolegą. Dlatego wolałbym, aby była to synagoga podobna do tej, w której się znajdujemy, otwarta na modlitwy. Nie chcemy narzucać innym swojej tradycji, czyli to, co zaczęło dziać się w synagodze Izaaka. To się stało trzy lata temu w Jom Kipur, kiedy szef tej Fundacji powiedział, że niektórzy nie mają się prawa modlić – dlaczego? Nie możemy być zamknięci, proszę abyśmy kontynuowali tradycję krakowskiej otwartości z okresu powojennego. Wiem, co mówię, gdyż mieszkam tutaj 60 lat.

W tym momencie rabin Michael Schudrich zabrał głos, konstatując, że przecież modlitwy prowadzone w synagodze Izaaka były otwarte dla wszystkich. Kuba Lewinger odparł mu, iż nie może tego wiedzieć, jeśli w Krakowie bywa sporadycznie, a jego zdanie opiera się na opiniach osób trzecich.

Dobrze pamiętam – włączył się do dyskusji Tadeusz Jakubowicz – jak rabin Schudrich był przeciwny zatrudnienia rabina Gurarego. Ja wtedy traktowałem go, jako normalnego, sympatycznego człowieka, któremu chciałem dać szansę. Jednak nie przypuszczałem, co mnie czeka. Teraz on obraża Gminą, rozrzucając ulotki, w których porównuje nas do nazistów! Jest to oburzająca sytuacja.

Podczas konferencji poruszana była również przez dyskutantów sprawa zwolnienia dyscyplinarnego rabina Gurarego ze stanowiska Rabina Krakowa, który skierował sprawę na drogę sądową. Sprawa zakończyła się przegraną rabina Gurarego.

Remont synagogi rozpocznie się w najbliższy wtorek, czyli 9 lipca. Remont może potrwać, nawet kilka lat. Obecnie Gmina wydaje za pokwitowaniem rzeczy osobiste oraz przedmioty liturgiczne znajdujące się w synagodze Izaaka, prawowitym właścicielom. Przewodniczący Jakubowicz, poinformował zebranych, że Tora znajdująca się dotąd w synagodze Izaaka, jest obecnie w synagodze Remuh i zostanie wydana wyłącznie Naczelnemu Rabinowi Polski Michaelowi Schudrichowi.

Polecamy uwadze materiał, który wyemitowany został przez Oddział Terenowy TVP S.A. w Krakowie:https://krakow.tvp.pl/43361849/spor-o-synagoge-izaaka

Zdjęcia: GWŻ.